Kategorie
Newsletter
Jeżeli chcesz być informowany o nowościach w naszym sklepie wpisz swój e-mail.
boxes_content_top
Poleć znajomemu nasz sklep
Imię i nazwisko nadawcy
Imię i nazwisko adresata
Adres e-mail adresata
Optimal Czystoscihigiena.pl®
Sklep internetowy Czystość i higiena
80-404 Gdańsk, ul. Mikołaja Reja 3, Polska
Tel. +48 (58) 762 25 55
Fax +48 (58) 763 43 89

Adres e-mail: sklep@czystoscihigiena.pl
Kontakt GG: 5360781 Darek pytanie
Kontakt GG: 12830484 Jarek pytanie
Informacje
Tagi

"Brzmi to tak banalnie, jak gdyby było jedynie dygresją czy drobną uwagą, rzuconą przez służbę zdrowia ostrzegającą przed świńską grypą. Mimo tego jeden z najpotężniejszych rodzajów broni przeciwko nowemu wirusowi H1N1 da się ująć w dwóch słowach, które od małego powtarzały nam matki: Myj ręce.

Cała masa badań podkreśla znaczenie i naukowe podstawy tego najbardziej podstawowego wyznacznika higieny, jakim jest myci rąk. Jedno z najbardziej obrazowych doświadczeń przeprowadzono na University of California w Berkeley. Naukowcy filmowali 10 studentów - czytających i piszących na laptopach. Później policzyli, ile razy studenci dotykali twarzy, udokumentowali każde potarcie ust, oka czy dłubanie w nosie. W trakcie trzygodzinnej sesji studenci dotykali oczu, nosów i ust przeciętnie 47 razy – co cztery minuty.
Kontakt ręki z twarzą ma zaskakujący wpływ na zdrowie. Mikroorganizmy mogą bowiem wnikać do naszego organizmu przez pory w skórze albo przez śluzówkę oczu, nosa i ust.
Szczególnie wrażliwym dla infekcji wirusowych punktem wydają się być oczy – zwraca uwagę Mark Nicas, profesor nauk nt. zdrowia i środowiska z Berkeley. Stosując modele matematyczne Nicas i jego współpracownicy wyliczyli, że w domach, szkołach i akademikach kontakt rąk z twarzami może odpowiadać nawet za około jedną trzecią ryzyka zarażenia grypą – czytamy w raporcie w najnowszym numerze miesięcznika „Risk Analysis”.
 
W jednym z badań czterech akademików na University of Colorado, w dwóch z nich - w każdym pokoju, łazience i stołówce - zawieszono dozowniki ze środkiem do mycia rąk (alternatywnym dla wody i mydła), a studentom wręczono materiały edukacyjne o roli higieny dłoni. Mieszkańcy dwóch pozostałych akademików posłużyli jako grupa kontrolna, a naukowcy tylko obserwowali tam skalę różnych zachorowań.
Podczas ośmiu miesięcy badań studentów z akademików, którzy mieli łatwy dostęp do środka do dezynfekcji rąk, zauważono, że na kaszel, odczucie ciężkości w klatce piersiowej i gorączkę narzeka o jedna trzecia osób mniej, niż w grupie kontrolnej. W sumie w akademikach, w których położono nacisk na higienę rąk, ryzyko zachorowania było o 20 procent niższe, a tamtejsi studenci opuścili o 43 procent mniej zajęć.
 
Mycie rąk służy także małym dzieciom. W jednym z badań sześciu tysięcy uczniów podstawówek z Kalifornii, Delaware, Ohio i Tennessee, w części klas zainstalowano dozowniki środka do dezynfekcji rąk. Dzieci z tych klas opuszczały o 20 procent lekcji mniej niż ich koledzy, a nieobecność nauczycieli zmalała tam o 10 procent.
 
Wydaje się także, że lepsza higiena rąk daje efekty i w domu, zmniejszając ryzyko zakażenia członków rodziny, kiedy choruje dziecko. Naukowcy z Harvardu badali niemal 300 rodzin z dziećmi w wieku przedszkolnym (pięciolatkami albo młodszymi). Połowie rodzin wręczono zapasy środka do czyszczenia rąk i materiały edukacyjne; druga połowa pozostała przy dotychczasowych zwyczajach związanych z myciem rąk.
 
W domach z dozownikami ryzyko złapania od chorego dziecka infekcji przewodu pokarmowego, w porównaniu z rodzinami kontrolnymi, spadło o 60 procent. Jeśli chodzi o skalę występowania chorób układu oddechowego, obie grupy nie różniły się. Jednak w rodzinach, w których najczęściej korzystano z dozowników, ryzyko złapania takiej choroby od chorego dziecka zmalało o 20 procent.
 
Zwykłe dozowniki służące do mycia wodą i mydłem albo środkami na bazie alkoholu równie skutecznie eliminują z rąk wirusa H1N1. W lutym naukowcy z Australii nanieśli na dłonie dwudziestu ochotników dużą ilość sezonowego wirusa grypy H1N1. Była to taka jego ilość, która pojawiłaby się, gdy zakażona osoba otarła dłonią nos.
Jeśli badani nie myli rąk, wielka ilość żywych wirusów utrzymywała się na nich jeszcze nawet godzinę – opowiada główna autorka doświadczenia, profesor medycyny na University of Melbourne, M. Lindsay Grayson. Jednak korzystanie z mydła i wody albo środka na bazie alkoholu niemal doszczętnie eliminowało obecność wirusa.
 
Częste mycie rąk nie likwiduje ryzyka. Kiedy zarażona osoba kaszle albo kicha, na stojącego obok człowieka spadają wielkie kropelki wydzieliny, może też on wdychać unoszące się w powietrzu, zakaźne cząsteczki. Prowadzone niedawno na Harvardzie badanie wykorzystania w szkołach dozowników płynów dezynfekujących wykazało, że nawyki związane z higieną rąk obniżyły ryzyko chorób pokarmowych, nie wpłynęły jednak na infekcje górnych odcinków dróg oddechowych.
 
Mimo tego regularne mycie rąk - nawet jeśli nie mamy kontaktu z ludźmi chorymi – jest dobrym pomysłem. W niedawnym badaniu 404 dojeżdżających do pracy Brytyjczyków, na rękach 28 procent z nich wykryto bakterie kałowe. W jednym z miast zakażone nimi dłonie miało aż 57 procent badanych – czytamy w najnowszej publikacji w miesięczniku „Epidemiology and Infection”.
 
Wysoki stopień skażenia zaskoczył nas – podkreśliła Gaby Judah z London School of Hygiene and Tropical Medicine. Jak dodała, wielu zakażonych tymi bakteriami dojeżdżających deklarowało, że myło ręce jeszcze rano w dniu badania. Niewykluczone jednak, że mogli wstydzić się przyznać do niemycia rąk. Bakterie mogły się też dostać na ich dłonie już w trakcie podróży.
 
Ze wszystkich tych powodów amerykańskie Centra Zapobiegania i Zwalczania Chorób, jak i inne organizacje zajmujące się ochroną zdrowia na świecie zalecają częste mycie rąk wodą i mydłem albo środkami na bazie alkoholu. (Powtarzają też radę, której mogłeś nie usłyszeć od swojej matki: kaszląc albo kichając, zasłaniaj usta zgięciem łokcia, a nie dłonią).
 
A w miarę, jak szpitale wdrażają coraz bardziej rygorystyczne programy higieny dłoni, maleje skala nieobecności w zakładach pracy i szkołach podczas sezonu przeziębień i grypy.
 
Nie da się tu statystycznie określić związku przyczynowego, informacja ta jest jednak bardzo sugestywna – powiedział Neil O. Fishman, specjalista w dziedzinie chorób zakaźnych na University of Pennsylvania. - Skala, w jakiej ludzie się szczepią, pozostała stosunkowo niezmienna. Co się zatem zmieniło? Jedyna różnica dotyczy tego, że poprawiła się higiena rąk."
 
Treść artykułu cytat z portalu internetowego onet.pl
 
Zespół Czystoscihigiena.pl
PRAMOL GERMEX A Preparat do mycia i dezynfekcji powierzchni (kan. 10 l)
Germex A preparat biobójczy, myjąco-dezynfekujący do wszystkich powierzchni wodoodpornych
haccphit promocja
-15%
Cena brutto 411,93zł
Cena brutto 349,98zł
Szczegóły
produkty promocyjne
Reklamy
Partnerzy